
To historia ludzkosci uciekajacej przed nedza i smiercia Opowiesc o tym jak ludzie zdolali uczynic swoje zycie lepszym i o tym jak pociagneli za soba innych Tematem tej ksiazki jest niekonczacy sie taniec postepu i nierownosci Chce pokazac w jaki sposob postep tworzy nowe nierownosci a takze to ze nierownosci moga czasami byc pomocne bo wskazuja droge i motywuja do dzialania a czasami przeciwnie przeszkadzac kiedy ci ktorzy zdolali uciec chronia swoje pozycje uniemozliwiajac ucieczke innym To historia ktora byla juz opowiadana wielokrotnie ale ja chce ja opowiedziec w nowy sposob Latwo jest zalozyc ze w ucieczce przed bieda chodzi tylko o pieniadze o to zeby miec wiecej i moc zyc bez tego dreczacego leku o jutro Pieniadze sa bardzo waznym elementem tej ukladanki ale rownie a moze nawet bardziej wazne jest lepsze zdrowie i wieksze prawdopodobienstwo zycia na tyle dlugo aby osiagnac powodzenie Rodzice zyjacy w ciaglym leku o zycie swoich dzieci a czesto w realiach w ktorych to zycie jest nieustannie zagrozone matki rodzace po dziesiecioro dzieci po to aby choc polowa z nich dozyla wieku doroslego tacy ludzie doswiadczaja niedostatku glebszego niz sam brak pieniedzy Napisano wiele ksiazek o bogactwie i o nierownosciach o tym jak zdrowie i zamoznosc ida w parze Ja staram sie opowiedziec te historie lacznie majac nadzieje ze demografowie i historycy pozwola ekonomiscie zapuscic sie na swoj teren poniewaz historia osiagania dobrobytu i dazenia do tego co sprawia ze warto zyc bylaby niekompletna gdybysmy skupili sie tylko na czesci tego co w tej sprawie istotne Z Przedmowy Autora